Jak to Play ankietą o koncertach się promował

Nie lubię jak próbują mnie robić w głupka. A jeśli ktoś dzwoni do mnie z reklamą oczekuję dwóch rzeczy. Po pierwsze niech powie wprost, ze to reklama. Po drugie zaś niech dzwoni z reklamą tylko wtedy, gdy wcześniej uzyskał zgodę na przetwarzanie w tym celu mojego numeru telefonu. Prosta sprawa. Tak, dzisiaj będzie o telemarketingu. Takim sprytniaście zawoalowanym, że aż hu-hu.

A tymczasem…

… a tymczasem dziś dzwoni telefon. Osoba dzwoniąca przedstawiła się (dobrze) i podała nazwę firmy (nie dosłyszałem, ale wyjątkowo nie dopytywałem, zwykle pytam), by następnie zapytać czy mogę poświęcić kilka minut na udział w ankiecie dotyczącej koncertów i imprez masowych. Zwykle gdy dzwonią do mnie różnej maści telefoniści płci obojga i firm wszelakich pierwsze co robię to pytam o ta skąd numer telefonu. Tym razem tego nie zrobiłem z konkretnego powodu – o którym napiszę na końcu.

Czy bywa Pan na koncertach i co Pan sądzi o telefonii?

No właśnie – miała być ankieta o koncertach i imprezach masowych, a tymczasem tematyki tej dotyczyły tylko pierwsze dwa pytania. Konkretnie czy byłem na Przystanku Woodstock i czy zamierzam znów. Wszystkie kolejne skupiały się na operatorach telefonicznych (plus oczywiście metryczka demograficzna na samym końcu). Jako, że bardzo szybko można było między wierszami wyczuć kryptoreklamę Playa to szlag mnie trafił. Ale też że sieci tej nie lubię (za nieinformowanie w swoich ofertach, że dzwoniący z innych sieci płacą więcej za połączenia z Playem), to mogłem sobie pozwolić na szczere odpowiadanie. Szkoda tylko, że pytania były zamknięte, ale cóż.

Pomijam już zabawne sytuacje, gdy osoba po drugiej stronie słuchawki zdziwiła się, że w przypadku osoby korzystając z pre-paidów podanie średnich miesięcznych wydatków na kartę może być utrudnione (w końcu to nie abonament). Sama ankieta (czy raczej badanie marketingowe) szła w takim kierunku, by gdzieś w tle sugerować, że „niektóre” marki telefonii komórkowej, a już niektóre z nich w szczególności, są super, świetne, zabawne, nowoczesne, tanie, dobroczynne, dla znajomych i bliskich i w ogóle naj. Ankieta. O koncertach i imprezach masowych.

Sa różne sieci, ale dopytam o Play

Większość ankiety dotyczyła ogólnie różnych sieci. Gdzieś tam przewinęło się też pytanie o smartfony. Po drodze były wymieniane marki niektórych sieci: Orange, Plus, T-Mobile, Heyah, Play, sprytnie przy tym jednak pomijano nową markę Orange, czyli Nju (zanim ktoś skomentuje fakt tego powiązania – Heyah to tez „marka pod marką”).

A skąd mieli numer?

No i właśnie – na końcu została kwestia zasadnicza, którą sygnalizowałem już na początku tego tekstu. Dlaczego nie pytałem o tą sprawę już na wstępie? Ankieta to ankieta, poważne firmy zajmujące się badaniem opinii społecznej nawet w sytuacjach, gdy to badanie ma służyć zebraniu danych marketingowych (czyli w większości, w końcu z czegoś tego instytucje żyć muszą) robią to w sposób mniej lub bardziej neutralny. Więc czemu nie, skoro chcą ode mnie odpowiedzi na pytania ankietowe, to jak mam czas, to się zgadzam.

Ale jeśli ktoś pytania formułuje tak, żeby naprowadzały na pozytywne odpowiedzi odnośnie konkretnej sieci komórkowej, to (nawet gdy nie było żadnej próby sprzedaży) trochę zaczyna mnie to drażnić. I wtedy chciałbym wiedzieć skąd mój numer w ich bazie. Na początku nie zapytałem zmylony zapowiedzią ankiety innego typu, później zapomniałem zapytać, więc zostały domysły. A domysły pokierowały mnie na dwie możliwe ścieżki. Jedna to losowy dobór numerów (hej, ale ja sobie nie życzę – i nie zamierzam za każdym razem na nowo się wykreślać!). Istnieje jednak tez druga możliwość – otóż na zeszłorocznym Woodstocku krążyły osoby zbierające numery telefonów, pod które miały dzwonić z pytaniami o opinie dotyczące festiwalu. Osoby te nie miały identyfikatorów żadnego z patroli. Nie wiem czy może to mieć związek, całkiem możliwe, że nie.

Tak czy inaczej, załóżmy, ze powiązania tu żadnego nie ma i numery faktycznie były losowane. I tak mam swoje zdanie na temat robienia ludzi w balona zapowiadając ankietę na jeden temat, a potem w kółko mieląc nazwy operatorów Amen.

AKTUALIZACJA

Dziś rozmawiałem ze znajomymi, którzy podobnie jak ja zostawili na zeszłorocznym Przystanku Woodstock numery na liście, która miała służyć według zbierających dane do oceny Przystanku. Wychodzi na to, że do nich również dzwoniono w celu „zadania kilku pytań na temat koncertów oraz telefonii”. Dodam jeszcze, że na zbieranej w zeszłym roku liście była rubryka „sieć”. Dalej to żaden dowód, a jedynie zbieżność – pozostawiam do samodzielnego wyciągnięcia wniosków.

AKTUALIZACJA 2

Co do napomkniętej w artykule kwestii droższych połączeń do Playa – jak słusznie zauważył w komentarzach Lech, stawki MTR zostały na początku roku wyrównane, więc kwestia kosztów samych połączeń leży po stronie innych operatorów.

3 Responses to “Jak to Play ankietą o koncertach się promował”

  1. Nie rozumiem jak w pół roku po zniesieniu asymetrii MTR można po pierwsze mieć pretensje do Playa, że inni operatorzy pobierają za dzwonienie do niego wyższych stawek, po drugie, żądać informacji o stawkach od Playa, a nie od operatora, który je pobiera.

  2. @Lech – przyznam, ze o zniesieniu MTR nie wiedziałem, będę musiał się temu przyjrzeć. Dzięki za informację.

    Niemniej nadal pozostaje kwestia tego, że „ankieta o koncertach” okazała się de facto kryptoreklamą (pytania tak formułowane, by nakierowywać na określone skojarzenia). No i pozostaje kwestia źródła danych. Jeśli inne niż to, o którym wspomniałem w tekście, to powstaje pytanie: jakie w takim razie?

  3. Faktycznie pominęli Nju, ale również pominęli Red Bull Mobile, Sami Swoi, Virgin, telefonię Carrefoura, telefonię Biedronki, ojca Rydzyka i pewnie wiele wiele innych. Podejrzewam, że nie zrobili tego dlatego, że chcieli zaciemnić obraz tylko dlatego, że te marki nie są jeszcze na tyle znane i nie posiadają aż tak dużej liczby klientów jak przez nich wymienione

Discussion Area - Leave a Comment