Fiat prezentuje szczyt politycznej poprawności

Firma Fiat przeprosiła w zeszły piątek Chiny za… udział w jednej ze swoich reklam telewizyjnych praktykującego buddysty, który krytykuje chińskie władze za łamanie praw człowieka w Tybecie.

Mowa tutaj o zawierającej protybetański podtekst reklamie samochodu Lancia Delta, w której zagrał Richard Gere, będący przyjacielem Dalaj Lamy. W jej trakcie Gere odciska w śniegu swoje ręce obok odcisku dłoni małego Tybetańczyka, a całości towarzyszy hasło „Siła bycia innym” („The power to be different”).

Sama reklama została wyemitowana wkrótce po brutalnym spacyfikowaniu przez chińskie władze protestów, jakie miały miejsce w Tybecie w trakcie wydarzeń zapowiadających mające wkrótce nastąpić igrzyska (bo przecież nie Olimpiadę…), a które dotyczyły sytuacji narodu Tybetańskiego.

Nie ma co się łudzić, emisja reklamy (zarówno telewizyjnej, jak i jej drukowanej wersji) z pewnością była po części próbą komercyjnego wykorzystania trendu społecznego, ale mimo wszystko po części promowała idee tolerancji i przypominała o problemie łamania na szeroką skalę praw człowieka w okupowanym Tybecie.

Jednak w momencie, w którym przedstawiciele włoskiego Fiata przeprosiłi chińskie władze, ba, stwierdzili, że reklama mogła rzekomo „obrazić wrażliwość chińskiego narodu”, zaprezentowali polityczną poprawność wyjątkowo ciężkiego kalibru. Przy okazji koncern samemu podłączył się pod nurt bierności i ignorancji wobec haniebnych praktyk chińskich władz…

Źródło: Tybet Watch

Discussion Area - Leave a Comment