Internet źródłem wiadomości o produktach i miejscem na marketing szeptany

To, że internet potrafi dokonać niezłego „przemeblowania” w podejściu do sprzedaży i marketingu wiadomo nie od dziś i nie od wczoraj. Mimo to przedsiębiorcom trzeba co jakiś czas uświadamiać to na nowo. Tym razem rolę uświadamiających wzięli na siebie pracownicy firmy BIGresearch, którzy przebadali konsumentów z państw Unii Europejskiej.

Jak się okazało, ci z konsumentów, którzy wykorzystują sieć do sprawdzenia wiadomości na temat danego towaru oraz komentarzy osób, które z tegoż towaru korzystają nader chętnie dzielą się zdobytą wiedzą ze swymi znajomymi. Sugerują co jest dobre, a czego należy unikać.

O ile to drugie to już zupełnie odrębna sprawa związana ze starą dobrą zasadą obsłuż klienta dobrze, a powie dwóm osobom, obsłuż źle, a powie dziesięcium”, to pierwsza rzecz, będąca obiektem przeprowadzonych badań, to zjawisko tworzące wielkie pole do manewru dla specjalistów od marketingu szeptanego.

Pytaniem z raczej prostą i oczywistą odpowiedzią jest to czy buzz marketing (czyli po przetłumaczeniu z angielskiego właśnie marketing szeptany) jest wart uwagi specjalistów od promocji marek i produktów. Jest – i to tanią, a jednocześnie skuteczną. Skupmy się jednak na wspomnianych badaniach BIGresearch…

Analizy przeprowadzono na ankietach, w których odpowiedzi udzielało piętnaście tysięcy respondentów. A więc próba badawcza dość spora. Jak czytamy w serwisie e-Biznes.pl, niemal połowa spośród nich (47 procent) zadeklarowała, iż zanim coś nabędą w sklepach „offline”, najpierw sprawdzają w internecie czego można się na temat towaru dowiedzieć. A tutaj trafić mogą właśnie na różnego typu komentarze przygotowane w ramach „poleceń” spreparowanych przez marketingowców. Później zaś opinie tę mogą powtarzać.

Oczywiście nie można popadać w paranoję, teksty będące ukrytą formą reklamy zdarzają się, jednak większość opinii jest jak najbardziej prawdziwa (co nie znaczy, że fachowa – to już jeszcze inny problem…). Warto jednak zachować zdrowy dystans i jeśli chodzi o drogi zakup, ciekawostki o poszukiwanym produkcie sprawdzić jeszcze w innym źródle: na forach, specjalistycznych blogach, blogach zwykłych (ktoś mógł opisywać swoje perypetie w sklepie itp.), czy w serwisach społecznościowych Web 2.0 (o manipulowaniu przy których pisaliśmy już w lipcu). Polem do popisu są też komentarze pod wiadomościami w serwisach informacyjnych (lub branżowych).

Z kolei osoby zajmujące się marketingiem szeptanym powinny pamiętać, że jeśli przesadzą i zostaną wykryci, skuteczna reklama może łatwo przeistoczyć się w antyreklamę…

Źródło: e-Biznes.pl

One Response to “Internet źródłem wiadomości o produktach i miejscem na marketing szeptany”

  1. […] jest tym ważniejsza. A jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę rosnącą rolę, jaką pełni marketing szeptany… czy trzeba coś jeszcze […]

Discussion Area - Leave a Comment