Redefine, Stat24 i tania powierzchnia reklamowa

… czyli ciąg dalszy opowieści o agresywnych, inwazyjnych „reklam” typu toplayer. Tym razem w kontekście działań firmy Redefine, która jakiś czas temu przejęła Stat24 (dawne Stat.pl).

Otóż w listopadzie 2008 ogłosili oni swoim użytkownikom, że już wkrótce będą na ich stronach WWW wyświetlały się reklamy, z których część zysków zostanie przekazana webmasterom stron korzystających z darmowych statystyk. Reklamy (czy raczej odstraszacze, biorąc pod uwagę, że były to kreacje utrudniające korzystanie z serwisów, na których były wyświetlane) już wkrótce faktycznie się pojawiły. W przeciwieństwie do rozliczeń.

W ten oto sposób na długie miesiące Stat24 miało do dyspozycji powierzchnię reklamową, za którą płaciło jedynie poprzez świadczenie usługi darmowych statystyk. Gdy w lipcu 2009 w końcu pojawiły się możliwości rozliczeń, okazało się, że użytkownicy za ponad pół roku emisji jednej z najdroższych form reklamy internetowej zarobili po kilka złotych, czasem nawet mniej.

Dość powiedzieć, że stawki im podane miały ceny rzędu kilkunastu-kilkudziesieciu groszy tysiąc emisji, podczas gdy cennik Redefine dla zleceniodawców podaje kwoty rzędu kilkadziesiąt złotych.

Wszystko to jest zgodne z regulaminem Stat24, według którego firma miało prawo tak postąpić. Ba, mogli w ogóle nie naliczyć nawet tych paru złotych. Tyle, że inaczej sprawa by wyglądała, gdyby po prostu wprowadzili dużą liczbę emisji reklamowych, a inaczej gdy obiecuje się użytkownikom, że na tym zarobią, a potem przez ponad dwa kwartały zwleka się z dotrzymaniem obietnicy. Zwleka tylko po to, by w końcu okazało się, że zarobek ten jest szokująco niski.

Przyczepić się tu nikt nie zdoła, wszystko jest zgodne z zasadami. A biznes był, jest i będzie twardy. Użytkownicy dali się skusić obietnicami i zaufali firmie. Firma zadziałała zgodnie z regułami gry, choć jednocześnie mocno nadużyła udzielonego jej przez klientów zaufania. Dzięki temu w czasie szalejącego kryzysu Redefine i Stat24 pozyskały sporą przestrzeń reklamową. Na krótszą metę zyskali. A na dłuższą? Internauci to ludzie pamiętliwi. Czy w przyszłości będą ufać ewentualnym obietnicom i zapowiedziom?

Ale to już bardziej problem public relations, niż reklamy. Public relations i szacunku do własnych klientów.

2 Responses to “Redefine, Stat24 i tania powierzchnia reklamowa”

  1. Właśnie się zastanawiałem czy nie dołączyć do ich programu, ale Twój wpis mnie chyba skutecznie zniechęcił. Nie wiesz jak to wygląda w tej chwili, od zmiany na netshare?

  2. Niestety, nie wiem – bardzo skutecznie zniechęcili mnie do siebie. Z jednej strony szkoda, bo system statystyk był całkiem-całkiem. z drugiej dobrze, bo dzięki temu odkryłem takie systemy statystyk, jak choćby Woopra.

Discussion Area - Leave a Comment