Reklama w sporcie? Tylko dla wybranych…

Czy w Igrzyskach chodzi przede wszystkim o sport? Odpowiedź wydaje się oczywista zarówno dla kibiców, jak i dla MKOl. Rzecz w tym, że w pierwszym przypadku brzmi trochę inaczej, aniżeli w drugim. Kibice gromką rzekną – TAK. Ale kibice nie biorą przecież pod uwagę roli sponsorów.

W czym rzecz? Organizatorzy Igrzysk (celowo nie dopisuję „Olimpijskich”) dają uczestnikom do podpisania tzw. Kartę Olimpijską, ta zaś precyzuje, iż w trakcie trwania zawodów nie można wykorzystywać wizerunku bądź nazwiska uczestnika do celów promocyjnych innych firm, niż tych będących sponsorem Igrzysk (chyba, że organizator wyrazi na to zgodę).

Mc Igrzyska - reklama w sporcie

Oczywiście nie byłoby problemu gdyby nie reklamowano nikogo, ale to z przyczyn finansowych byłoby zwykłą utopią. A tak budzi to cały szereg kontrowersji, gdyż:

  • Dla wielu sportowców to w zasadzie świetna okazja do uzyskania środków na treningi, sprzęt, jak i w ogóle na zdobycie wystarczających finansów, by poświęcić się sportowi zawodowo, a nie obok zwykłej pracy – bo nie zawsze ichniejszy związek sportowy sensownie ich finansuje.
  • Są przypadki takie jak Nick Symmonds, który logo swojego sponsora… wytatuował na ciele. Pomijając fakt, że to samo w sobie jest jak dla mnie przykładem nadmiernej inwazyjności świata marketingu, to sporo zamieszania było wokół tego, że w czasie zawodów musiał grafikę zakleić plastrem.
  • Niektórzy sponsorzy przez cały rok inwestowali swoje środki mając nadzieję na to, że ich logo zostanie pokazane w trakcie Igrzysk
  • Amerykanin Michael Phelps, który zdobył cały szereg medali (dokładnie sześć, z czego cztery złote), może je stracić, gdyż opublikował w internecie… zdjęcie. Na zdjęciu leży z dziwną miną w wannie, a obok znajduje się torba. Loga nie widać (no chyba, że na Onecie wykadrowali), nawet za bardzo nie zwraca się uwagi na ten szczegół. Ale ktoś doszedł do wniosku, że to torba Louis Vuitton i zrobił aferę. Teraz MKOl prowadzi w tej sprawie śledztwo…
  • A na dokładkę sami oficjalni sponsorzy często niewiele mają wspólnego z ideami olimpijskimi.

Co do tego ostatniego punktu… kontrowersje dotyczą nie tylko samych sponsorów, ale tez wielu firm produkujących sprzęty sportowe wykorzystywane w trakcie Igrzysk. W tej kwestii warto zapoznać się z ciekawym artykułem na ten temat oraz raportem Kampanii Play Fair. Naprawdę polecam.

Jak sądzicie, czy jest szansa, że kiedyś coś się w tej kwestii unormalni?

Discussion Area - Leave a Comment